PRZEDBIESZCZADY W DOLINIE WISŁOKA GOSPODARSTWO EKOAGROTURYSTYCZNE

Certyfikaty:

O nas

 

W sierpniu roku 1995 porzuciliśmy dotychczasowe życie w Rybniku i przeprowadziliśmy się w góry… Domu szukaliśmy przez około dwa tygodnie, wiedzieliśmy jedno, „że albo teraz albo nigdy”… Na początku nie było łatwo… pierwsza zima była okrutna, zamarzały okna, drzwi i woda w czajniku na piecu… zimy były tutaj srogie od października do kwietnia…

Na początku w chałupie mieszkała tylko Beatka z chłopcami: Kubą i Bartkiem; Zbyszek przez pierwszy rok pracował w Niemczech – trzeba było za coś spłacić dom… Całe przedsięwzięcie kosztowało nas masę wysiłku… przede wszystkim zdani byliśmy tylko i wyłącznie na siebie i  własne siły. Decyzja o przeniesieniu w góry podjęta była całkiem świadomie i dojrzale. W góry ciągnęliśmy, w każdej wolnej chwili, od zawsze. Beata w swoje Karkonosze do chatki AKTu, Zbyszek w dzikie wtedy jeszcze Bieszczady… w tamtych czasach Bieszczady były w świadomości zbiorowej nieskażone i nietknięte ludzką stopą. W górach nabieraliśmy dystansu do siebie i całej rzeczywistości. Do szczęścia potrzebowaliśmy zawsze gór, potem gór i siebie a szczęśliwym chce być każdy człowiek…

 

Jaropełk urodził się już tutaj… okazało się że jest uczulony na mleko, więc kupiliśmy mamę kozę z dwiema córami (aby jej nie było smutno) i tak to się zaczęło… najpierw było mleko kozie, później sery, których nauczyliśmy się robić od Nikosa, który jeździł do naszej chałupy jeszcze wtedy, gdy tu nie mieszkaliśmy… dużo mu zawdzięczamy…
Teraz tzw. Bieszczady są bardzo w modzie, obecnie ziemię tutaj wykupują wyłącznie „ludzie z miasta”…. o których kręci się reportaże i robi filmy… my przyjechaliśmy w góry po to aby spokojnie żyć… to był dobry wybór ponieważ wciąż cieszymy się ciszą, wiatrem, słońcem, śpiewem ptaków, widokiem gór, szumem rzeki….i sobą…

Komańcza , podkarpackie
Wisłok Wielki 40
38-543

Nasze produkty:

miody
przetwory
nabial
potrawy